Porównania|
23 lutego 2026
|
11 min

Alternatywa dla cateringu dietetycznego — co naprawdę działa?

Zrezygnowaliśmy z cateringu dietetycznego i przetestowaliśmy 3 alternatywy. Fitatu, Excel, inny catering — co zadziałało, a co nie? Szczera analiza z kosztami.

W

Wiktor

Współtwórca Yummo

Alternatywa dla cateringu dietetycznego — co naprawdę działa?

Zrezygnowałeś z cateringu dietetycznego — albo właśnie się zastanawiasz. Monotonia, koszt, plastik, brak kontroli. Powody znasz. Pytanie brzmi: co dalej?

Przez ponad pół roku przetestowaliśmy z dziewczyną 3 różne cateringi dietetyczne. Po rezygnacji próbowaliśmy gotować sami — z trackerem kalorii, z Excelem, bez planu. Każde podejście miało swoje wady. W tym artykule pokażę 3 realne alternatywy dla cateringu, z konkretnymi kosztami i wadami każdej — żebyś nie musiał przechodzić przez to samo co my.

Dlaczego ludzie rezygnują z cateringu dietetycznego#

Jeśli czytasz ten artykuł, pewnie sam wiesz dlaczego. Ale warto to nazwać, bo alternatywę trzeba szukać pod konkretny problem — nie "ogólnie".

Najczęstsze powody rezygnacji:

  • Koszt. 3000-4500 zł miesięcznie dla pary. To nie jest "wygoda" — to luksus.
  • Monotonia. Po 2-3 miesiącach wszystko smakuje tak samo. Zmieniają się etykietki, nie smak.
  • Brak kontroli. Nie wybierasz co jesz. Nie zamieniasz posiłków, które nie smakują. Albo jesz, albo wyrzucasz.
  • Plastik. ~300 pojemników miesięcznie na parę. Codziennie wyrzucasz stos plastiku.
  • Tęsknota za gotowaniem. Chcesz jeść to, na co masz ochotę. Jajecznicę na śniadanie. Bigos w niedzielę. Naleśniki, bo masz na nie ochotę — a nie kolejną potrawkę z pudełka.

U nas doszedł jeszcze jeden problem: byliśmy parą z różnymi celami kalorycznymi. Ja chodziłem na siłownię i potrzebowałem więcej kalorii i białka. Dziewczyna chciała schudnąć kilka kilogramów. Catering oznaczał dwa osobne abonamenty — podwójny koszt, zero synergii.

Szczegóły naszej historii z cateringiem opisałem w osobnym artykule. Tu skupię się na tym, co robiliśmy po rezygnacji.

Opcja 1 — Gotowanie samemu (z trackerem, Excelem, lub "na oko")#

To najoczywistsza alternatywa. Rezygnujesz z pudełek, idziesz do sklepu, gotujesz. Proste — w teorii.

W praktyce przetestowaliśmy kilka wariantów tego podejścia i każdy miał swoje problemy.

Tracker kalorii (Fitatu). Zaczęliśmy od Fitatu — każdy miał swoją aplikację i wpisywał co zjadł. Problem pojawił się przy wspólnych posiłkach. Gotowaliśmy razem obiad, ale nie wiedzieliśmy jak go podzielić w trackerze. Najprościej byłoby podzielić danie na pół i wpisać połowę składników. Ale ja miałem większe zapotrzebowanie kaloryczne i chciałem więcej białka — więc pół na pół nie działało.

Kończyło się to na dwa sposoby. Albo dzieliliśmy danie na pół i ja dojadałem coś ekstra żeby dobić makro. Albo — i to brzmi absurdalnie — gotowaliśmy to samo danie w dwóch osobnych wersjach. Dziewczyna gotowała swoją porcję i ważyła składniki. Ja gotowałem swoją i też ważyłem. Ten sam przepis, ta sama kuchnia, ale dwa garnki. Podwójne gotowanie, podwójne zmywanie — i żadnego wspólnego gotowania, które lubiliśmy.

Testowaliśmy to przez kilka dni, może tydzień. Potem daliśmy za wygraną. Nie dlatego, że nie działało — technicznie kalorie się zgadzały. Ale to było po prostu bez sensu. Dwa razy więcej roboty dla tego samego efektu.

Planowanie na tydzień (Excel). Mieliśmy kilka zrywów: "od poniedziałku planujemy posiłki na cały tydzień". Siadaliśmy z arkuszem, wpisywaliśmy dania, próbowaliśmy policzyć kalorie i białko dla obojga. Frustracja pojawiała się szybko — jak zrobić, żebym ja miał swoje 2500 kcal z wysokim białkiem, a dziewczyna swoje 1500 kcal ze standardowym makro? Z jednego dania? Przy gotowaniu na kilka dni?

Nie chodzi o to, że to niemożliwe. Chodzi o to, że wymaga godzin przeliczania proporcji — i jednego błędu, żeby cały plan się rozjechał. Po kilku takich niedzielach wracaliśmy do gotowania "na oko".

Gotowanie "na oko". Bez trackera, bez planu. Gotujesz co chcesz, jesz ile chcesz. Wygodne — ale kompletnie bez kontroli nad kaloriami. Jeśli zależy ci na diecie, to nie jest rozwiązanie. To rezygnacja z diety.

Dodatkowy problem, niezależnie od wariantu: marnowanie jedzenia. Kupowaliśmy składniki do konkretnych przepisów, ale bez planu na resztę. Główka kapusty do jednego dania — połowa lądowała w koszu, bo żaden kolejny przepis jej nie wymagał. Bez planowania na kilka dni z wyprzedzeniem, zero waste jest niemożliwe.

Podsumowanie opcji 1:

Koszt~1200-1500 zł/mies. (zakupy)
Czas4-6h/tydzień (gotowanie + planowanie + śledzenie)
Kontrola kaloriiOgraniczona (tracker) lub żadna (na oko)
Dla par z różnymi kaloriamiBardzo trudne — podwójne gotowanie lub kompromisy
Marnowanie jedzeniaWysokie bez planowania
PlusyTanie, pełna kontrola nad smakiem, gotujesz co chcesz
MinusyCzasochłonne, frustrujące przy różnych kalorycznościach, brak planowania = marnowanie

Opcja 2 — Tańszy lub inny catering#

Pierwsza myśl wielu osób: "może po prostu zmienię catering na lepszy?"

Porównywarki jak Dietly czy Cateromarket ułatwiają znalezienie tańszej opcji. Można znaleźć cateringi za 40-50 zł dziennie zamiast 60-70 zł. Różnica 600-900 zł miesięcznie na osobę — to sporo.

Problem w tym, że fundamentalne wady cateringu nie znikają po zmianie firmy. Przetestowaliśmy trzy różne cateringi i wzorzec był identyczny:

  • Pierwsze 2 miesiące — fajnie, posiłki są nowe i różnorodne
  • Miesiąc 3-4 — monotonia, te same bazy sosów, te same przyprawy
  • Miesiąc 5+ — frustracja, posiłki lądują w koszu, zamawiasz jedzenie z miasta

Zmiana cateringu to reset licznika. Dostajesz kolejne 2 miesiące "miesiąca miodowego", a potem ten sam schemat. My tak zrobiliśmy — przeszliśmy z pierwszego na drugi, z drugiego na trzeci. Za każdym razem to samo.

Dodatkowe problemy, które nie zależą od firmy cateringowej:

  • Dwa osobne zestawy dla pary — zmiana cateringu nie zmieni tego, że płacisz dwa razy
  • Brak elastyczności — znajomi zapraszają na kolację, a ty masz pudełka w lodówce
  • Plastik — tańszy catering nie używa mniej pojemników
  • Jedzenie stojące na klatce — dostawy o 5 rano, torba czeka aż wstaniesz

Zmiana cateringu ma sens tylko w jednym przypadku: masz konkretny problem z obecną firmą (np. zła jakość wege, brak konkretnego typu diety) i wiesz, że inna firma to rozwiązuje. Jeśli twoje problemy to koszt, monotonia lub brak kontroli — nowy catering ich nie naprawi.

Podsumowanie opcji 2:

Koszt2500-4500 zł/mies. (para, zależnie od firmy)
Czas~0h (odgrzewanie)
Kontrola kaloriiTak (obliczone przez dietetyka)
Dla par z różnymi kaloriamiDwa osobne abonamenty
Marnowanie jedzeniaTak (niechciane posiłki)
PlusyZero gotowania, policzone kalorie
MinusyDrogo, monotonia wraca, brak kontroli, plastik

Opcja 3 — Aplikacja do planowania posiłków#

Trzecia opcja to coś pomiędzy cateringiem a gotowaniem "na oko" — aplikacja, która planuje posiłki za ciebie, ale gotujesz sam.

Czym to się różni od trackera kalorii? Tracker (Fitatu, MyFitnessPal) rejestruje co już zjadłeś — jest reaktywny. Aplikacja do planowania posiłków działa z wyprzedzeniem: generuje plan na tydzień, listę zakupów, dopasowuje kalorie. Ty tylko kupujesz składniki i gotujesz według planu.

Na rynku jest kilka takich aplikacji:

  • Eat This Much — planuje posiłki z kaloriami, ale dla jednej osoby. Nie obsługuje par z różnymi celami. Dziwne porcje ("3/16 tortilli") i słabe estymaty zakupów.
  • Mealime — generuje plany z listą zakupów, ale porcje tylko w 2/4/6. Brak personalizacji kalorii na osobę.
  • Cebulko — polskie, ale fokus na tracking, nie planowanie.

Żadna z tych aplikacji nie rozwiązuje problemu, który mieliśmy: jedno gotowanie, dwa zestawy makro. Dokładnie dlatego zbudowaliśmy Yummo.

Yummo działa tak: dodajesz osoby w gospodarstwie domowym — każda z własnymi kaloriami i preferencjami (np. ja: 2500 kcal, wysokobiałkowa; dziewczyna: 1500 kcal, standardowa). Aplikacja generuje plan posiłków na tydzień, gdzie każde danie ma jedną bazę i różne porcje na osobę. Jedna lista zakupów, jedno gotowanie — ale każdy dostaje talerz dopasowany do swoich celów.

To rozwiązuje dokładnie te problemy, przez które rezygnowaliśmy z cateringu i z gotowania "na oko":

  • Nie musisz przeliczać proporcji w Excelu
  • Nie gotujesz w dwóch garnkach tego samego dania
  • Plan na kilka dni = gotowanie na zapas bez marnowania jedzenia (kapusta nie ląduje w koszu, bo kolejny przepis w planie ją wykorzystuje)
  • Gotujesz razem, bo gotujecie jedno danie — różnią się tylko porcje na talerzu

Szukasz alternatywy dla pudełek?

Yummo planuje posiłki za was — ale gotujecie sami, z własnych składników. Każda osoba dostaje swoje kalorie, jedna lista zakupów, jedno gotowanie.

Sprawdź jak to działa →

Podsumowanie opcji 3:

Koszt29 zł/mies. (app) + 1200-1500 zł (zakupy) = ~1230-1530 zł
Czas3-4h/tydzień (samo gotowanie, bez planowania)
Kontrola kaloriiTak (automatyczne dopasowanie na osobę)
Dla par z różnymi kaloriamiTak — jedno danie, różne porcje
Marnowanie jedzeniaNiskie (plan wykorzystuje składniki w kolejnych daniach)
PlusyTanie, pełna kontrola, gotowanie razem, zero planowania
MinusyMusisz gotować (2-4h tygodniowo)

Porównanie kosztów — wszystkie opcje#

Catering dietetycznyGotowanie samemuInny cateringAplikacja (Yummo)
Koszt/mies. (para)3500-4500 zł1200-1500 zł2500-3500 zł1230-1530 zł
Czas/tydzień~0h4-6h~0h3-4h
Kontrola kaloriiTakOgraniczonaTakTak
Różne kalorie w parze2 zestawy (2x cena)Trudne2 zestawy (2x cena)Automatyczne
Kontrola nad menuBrakPełnaBrakPełna
Marnowanie jedzeniaTakWysokieTakNiskie
Plastik~300/mies.Brak~300/mies.Brak
Gotowanie razemNieTrudne (2 garnki)NieTak

Najdroższa opcja (catering) i najtańsza (gotowanie samemu) różnią się o 2000-3000 zł miesięcznie. Aplikacja do planowania kosztuje praktycznie tyle samo co gotowanie samemu, ale eliminuje czas planowania i problem z różnymi kaloriami.

Którą opcję wybrać?#

Zależy od twojej sytuacji:

Nie chcesz gotować wcale → zostań przy cateringu, ale rozważ tańszą firmę. To jedyna opcja, która nie wymaga wchodzenia do kuchni. Policz tylko, czy 3500+ zł miesięcznie to koszt, który akceptujesz.

Jesteś sam/a i chcesz kontrolę → gotowanie samemu z trackerem może wystarczyć. Bez drugiej osoby odpada problem z różnymi kaloriami — Fitatu + gotowanie "na oko" działa, jeśli masz podstawową wiedzę o jedzeniu.

Jesteś w parze z różnymi kaloriami → aplikacja do planowania posiłków. Samodzielne planowanie dla dwóch osób z różnym makro to koszmar — przetestowaliśmy. Podwójne gotowanie, Excel, tracker — nic nie działało bez frustracji. Aplikacja robi to automatycznie.

Lubisz gotować i chcesz oszczędzić → gotowanie samemu lub z aplikacją. Obie opcje kosztują ~1200-1500 zł miesięcznie. Różnica: z aplikacją nie musisz planować i nie marnujesz jedzenia.

Najczęściej zadawane pytania#

Czym zastąpić catering dietetyczny?

Trzy opcje: gotowanie samemu (z trackerem kalorii lub bez), zmiana na tańszy catering, lub aplikacja do planowania posiłków. Najtańsze jest gotowanie samemu (~1200-1500 zł/mies. na parę), ale wymaga czasu na planowanie i gotowanie. Aplikacja do planowania eliminuje czas planowania za dodatkowe 29 zł miesięcznie.

Ile kosztuje gotowanie zamiast cateringu dietetycznego?

Zakupy dla pary to 1200-1500 zł miesięcznie — około 60-70% taniej niż catering (3500-4500 zł). Jedyny dodatkowy koszt to czas: 3-6 godzin tygodniowo na gotowanie i planowanie. Przy aplikacji do planowania czas spada do 3-4 godzin (samo gotowanie, bez planowania).

Czy aplikacja do planowania posiłków może zastąpić catering?

Tak — pod warunkiem, że chcesz gotować. Aplikacja przejmuje to, co catering robi dobrze (zbilansowane posiłki, policzone kalorie, plan na tydzień), ale gotujesz sam. Dostajesz kontrolę nad smakiem i menu, oszczędzasz 2000-3000 zł miesięcznie, i nie produkujesz 300 plastikowych pojemników. Jedyna "strata" to czas na gotowanie.

Jak jeść zdrowo bez cateringu i bez liczenia kalorii?

Najtrudniejsza opcja, ale możliwa. Zasady: gotuj dania oparte na warzywach + białko + węglowodany złożone, jedz regularne posiłki, unikaj przetworzonych produktów, kontroluj porcje "na oko" (pięść ryżu, dłoń białka, reszta warzywa). Bez liczenia kalorii nie masz precyzji — ale jeśli nie masz konkretnych celów wagowych, to może wystarczyć.


Catering dietetyczny jest wygodny — ale nie jest jedyną opcją. Jeśli przeszkadza ci koszt, monotonia lub brak kontroli, alternatywy istnieją. My przeszliśmy przez trackery, Excele i trzy cateringi, zanim znaleźliśmy coś co działa. Kluczowe pytanie to nie "catering czy gotowanie" — tylko ile kontroli chcesz mieć nad tym co jesz, i ile czasu chcesz na to poświęcić.

Chcesz gotować razem, ale z planem?

Yummo tworzy tygodniowy plan posiłków dopasowany do kalorii każdej osoby. Jedna lista zakupów, jedno gotowanie — różne porcje na talerzu.

Zacznij planować za darmo →

Autor

W

Wiktor

Współtwórca Yummo

Razem z dziewczyną gotujemy, liczymy kalorie — i budujemy aplikację, która robi to za nas. Yummo powstało z naszej własnej frustracji: różne cele kaloryczne, różne makro, jeden garnek i zero czasu na planowanie. Dzielę się tym, czego nauczyliśmy się po drodze.